Kategorie
Administracja publiczna Bezpieczeństwo Publicystyka

Rzekoma publikacja kodu źródłowego aplikacji mObywatel

Wyobraźcie sobie, że polski rząd produkuje lokomotywy. Ustawa nakazuje publikację dokumentacji technicznej lokomotyw. Rząd publikuje wzorniki do tworzenia tabliczek instalowanych na panelu sterowania i ogłasza: opublikowaliśmy dokumentację! Tak właśnie wygląda dziś sprawa publikacji kodu źródłowego aplikacji mObywatel.

Wolę pisać o tematach technicznych, ale – niestety – dziś będzie o polityce. Minister Krzysztof Gawkowski i wiceminister Michał Gramatyka psują państwo. Nie mają odwagi powiedzieć, że ich zdaniem zadekretowana ustawą transparentność jest szkodliwa i z tego powodu ich rząd przeprowadzi nowelizację wycofującą obowiązek publikowania kodu źródłowego.

Zamiast tego minister z wiceministrem wolą robić z obywateli idiotów i publikują kilka procent plików składających się na mObywatela – tych o najmniejszym znaczeniu. Obywatele dobrze wiedzą, że są traktowani jak idioci. Jednocześnie wszyscy mają świadomość, że ministrów nie spotkają żadne nieprzyjemności – ani za fasadową i wybiórczą realizację przepisów prawa, ani za osłabianie w ten sposób praworządności.