Kategorie
Szkolenie Zrób to sam

Szkolenie z automatyzacji pobierania danych z internetu

Pobieranie danych z internetu w sposób zautomatyzowany to coś, co mam przećwiczone na wiele sposobów. Przez pół roku co minutę rejestrowałem informacje o statystykach wypożyczeń samochodów elektrycznych w sieci Vozilla i wyszedł z tego raport na kilkanaście stron i kilkadziesiąt wykresów. Przez 21 miesięcy rejestrowałem co minutę aktywność Traficara a potem za pomocą technik uczenia maszynowego prognozowałem trendy obciążenia sieci – dzienne, tygodniowe czy sezonowe. Była też analiza popularności portalu Albicla, wiecie bo czytaliście.

Wiele projektów, wiele podejść, wiele pułapek w które wpadłem, abyście wy nie musieli! Niby automatyczne pobieranie danych nie jest trudne, to prawda. Czasem jednak nie znamy tego jednego narzędzia albo techniki, dzięki którym cała robota byłaby zrobiona dziesięć razy szybciej.

Tutaj wchodzę ja i dzielę się z wami swoim doświadczeniem oraz materiałami. Obejrzycie moje skrypty, dowiecie się jak ogarniam miliony plików, jak organizuję przetwarzanie danych – oraz masę innych rzeczy. Poniżej szczegółowa agenda, cennik (nietypowy!) oraz informacje o zapisach.

Kategorie
Publicystyka

Grosza daj tłumaczowi

Jednym z bardziej spektakularnych przykładów chybionego tłumaczenia w branży IT jest „Darmowa ochrona danych jesień”, nazwa programu dołączanego do laptopów Della (rozwiązanie zagadki na końcu artykułu). Ktoś mógłby parsknąć i spytać, czy naprawdę przełożenie kilku zdań z angielskiego na polski jest aż tak trudne. Otóż – z całego procesu adaptacji oprogramowania na inny język ta czynność jest akurat najprostsza, za to sam proces jest wręcz najeżony przeszkodami.

W niniejszym tekście opiszę, dlaczego tylko dojrzałe organizacje tworzące software są w stanie prawidłowo ogarnąć nie tylko tłumaczenia (translation), ale także dwa pozostałe aspekty globalizacji (globalization): internacjonalizację (internationalization) oraz lokalizację (localization). Zdolni programiści nie wystarczą. Staranni i wnikliwi testerzy też nie wystarczą. Ani biegli tłumacze. Potrzebny jest zespół, który wie co i jak zrobić, aby było dobrze.

Ten artykuł – publikowany jednocześnie w serwisach Informatyk Zakładowy oraz localization.pl – opisuje przyczyny pomyłek, kiksów i usterek, które mają miejsce gdzieś w świecie każdego dnia. Ich lista nie jest pełna ani kompletna, zaś każdy, kto pracował w międzynarodowym zespole tworzącym oprogramowanie, mógłby dorzucić coś od siebie. Motto: „lokalizacja jest jak kanalizacja — nikt o niej nie mówi, dopóki działa” (bonmocik Marty Bartnickiej).