Oto drugi odcinek Poradnika dla sponiewieranych Excelem, w którym poznajemy alternatywne metody pracy z danymi. Dziś spojrzymy na podstawową strukturę języka R czyli ramkę danych. Aby lepiej zrozumieć, o czym mowa, wróćmy na chwilę do Excela.
W drugiej połowie 2023 roku rozpocząłem dystrybucję „Poradnika dla sponiewieranych Excelem”. Był to rozsyłany e-mailem cykl edukacyjny przeznaczony dla osób zainteresowanych automatyzowaniem analizy i wizualizacji danych. Jego zwieńczeniem miało być szkolenie, które nie doszło jednak do skutku.
Wiedza zawarta w „Poradniku” będzie aktualna przez długi czas, więc postanowiłem cały kilkunastuodcinkowy cykl opublikować na blogu. Jeśli znasz Excela w stopniu zaawansowanym, koniecznie sprawdź, jak usprawnić i przyspieszyć pracę przy użyciu języka R i środowiska RStudio!
Minął czwarty rok istnienia bloga Informatyk Zakładowy. Dziś dzielę się przemyśleniami o sensowności pisania bloga w 2024 roku, błyskotliwymi uwagami o social mediach oraz pomysłami i planami na przyszłość.
Poznacie wynik finansowy bloga wraz z dokładnymi przychodami i kosztami. Takie informacje są przez autorów tworzących w sieci publikowane rzadko, a szkoda – na początku blogowania byłem ich najbardziej ciekaw. Choć ścieżka każdego autora kształtuje się inaczej i nie zawsze da się porównać wysiłek, nakład czasu czy zaangażowanie, to już sama tylko możliwość zajrzenia do kuchni innego autora może być źródłem cennych inspiracji.
W 2020 roku napisałem artykuł o tym, że używanie numeru PESEL jako hasła do PDF-a nie chroni skutecznie jego zawartości. Pokazałem, jak na domowym komputerze z przeciętną kartą graficzną przełamać takie zabezpieczenie w kilkanaście sekund.
Gdy natrafiłem na informację o wymyślnym schemacie konstruowania hasła chroniącego PDF-a z rocznym podsumowaniem rachunku PKO TFI, postanowiłem powtórzyć ów eksperyment – tym razem przy użyciu szybszej karty graficznej. Czy wyniki różniły się znacząco? Sprawdźmy!
Starsi stażem czytelnicy niniejszego bloga wiedzą, że od zawsze publikuję sprawozdania z wynikiem finansowym mojej działalności gospodarczej. Dzielę się nie tylko wiedzą na temat bezpieczeństwa i zastosowań komputerów, ale także zapleczem bloga będącego moim hobby – na co dzień jestem etatowym programistą.
Skrót dla tych, którzy się bardzo spieszą: w 2023 roku moje flagowe szkolenie kupiło 151 osób, przychód wyniósł 70861 zł. Skoro mamy to za sobą, czas na dokładniejszy opis kampanii sprzedażowej „Szkolenia z automatyzacji pobierania danych z internetu – edycja 2023”. Dziś piszę jedynie o tym jednym szkoleniu, pełne podsumowanie roku z listą wszystkich przychodów i kosztów pojawi się niebawem.
Kontekst – przymierzam się do budowy małego produktu typu SaaS, postanowiłem więc przeczytać dużo książek, które polecali szanowani (przeze mnie) twórcy udanych biznesów.
Pierwsza na tapet trafia książka „Metoda Lean Startup” (Eric Ries), w której przedstawiona jest metoda budowy produktów polegająca na usystematyzowanym badaniu, które zmiany skutkują rzeczywistym wzrostem w zakładanych kierunkach.
Niedawno przeczytałem w serwisie gov.pl następującą notkę: „w ostatnim czasie doszło do incydentu, tj. znalezienia poza terenem Stacji pendrive m.in. z danymi pochodzącymi z Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Policach, wskutek czego doszło do naruszenia bezpieczeństwa danych osobowych tam zapisanych”.
Zadumałem się. Mało kto przymierza znalezione na ulicy majtki albo częstuje się pozostawionym w przypadkowym miejscu, cudzym kebabem. Czy sprawdzanie zawartości znalezionego pendrive’a na swoim komputerze jest dobrym pomysłem? Jaka jest najgorsza rzecz, która może się przydarzyć? W niniejszym tekście przyjrzymy się ryzykom oraz oszacujemy prawdopodobieństwo ich wystąpienia.
Napisz własnego Tetrixa
Dwa lata temu opublikowałem artykuł sugerujący, by początkujący programiści nie płacili za kurs programowania. Jeśli zaczynasz od zera, to – moim zdaniem – wydanie kilku czy kilkunastu tysięcy zł na szkolenie jest złym wyborem. Zamiast tego weź bezpłatny urlop, zaoszczędzoną gotówkę wydaj na życie i ucz się programowania 8-12h dziennie przez kilka lub kilkanaście tygodni.
Niedawno sprawdziłem, ile czasu sam potrzebowałbym na realizację proponowanego w artykule pierwszego projektu. Napisałem w języku C# grę Tetrix – działający w trybie tekstowym klon Tetrisa. Niniejszy tekst powstaje w oparciu o twitterową relację na żywo oraz repozytorium kodu na GitHubie, do którego wrzucałem kod i animowane zrzuty ekranu.
Każdy czytelnik Informatyka Zakładowego musiał słyszeć o Niebezpieczniku, Zaufanej Trzeciej Stronie i Sekuraku, wielkiej trójce polskich serwisów IT security. Mało kto orientuje się jednak, jaki ogrom wiedzy otrzymaliśmy stamtąd całkowicie za darmo. Wiedzę zmierzyć trudno, objętość opublikowanych tekstów łatwiej.
W niniejszym tekście opisuję, jakich narzędzi użyłem do oszacowania aktywności i dynamiki publikacji w wymienionych serwisach, omawiam też uzyskane wyniki. Zadanie takie dałoby się zrealizować w jedno popołudnie, gdyby nie pewna nieoczekiwana przeszkoda…
Podczas lektury ustawy o aplikacji mObywatel moją uwagę przykuła definicja „dokumentu mObywatel” – jest to „dokument mobilny stwierdzający tożsamość […]”. Nieco wyżej mamy definicję pomocniczą: „dokument mobilny – dokument elektroniczny obsługiwany przy użyciu usługi udostępnianej w aplikacji mObywatel”, jeszcze wyżej – odesłanie do definicji „dokumentu elektronicznego”.
Im bardziej zagłębiałem się w kolejne definicje i odsyłacze, tym jaśniejsze stawało się, że nie rozumiem pojęcia „dokument mObywatel”. Nie potrafiłbym rozpoznać takiego dokumentu, gdyby ktoś mi go pokazał. Nie potwierdzę ani nie zaprzeczę, gdy ktoś mnie zapyta, czy patrzę na „dokument mObywatel”. Ten artykuł jest apelem do osób mądrzejszych ode mnie – pomocy!
